13 kwietnia 2008

Niedziela

Za co dziś? Hm... dziś będzie dużo. Zaczynając od początku to oczywiście za to, że się wyspałam. Za pyszną kawę zrobioną przez najważniejszego. Za przepiękną wycieczkę do zielonego. Za ptaki, które śpiewały. Za białe brzozy pięknie pochylone. Za pyszną rybę wraz z ziemniaczkami podaną na obiad. Za słońce. Za spokojne rozmowy na świeżym powietrzu z kubkiem kawy w ręku. Za rewelacyjny spacer po lesie. Za tą wiosnę, która przynosi nadzieję oraz świeżość. Za bezpieczeństwo jakie daje bycie z kimś na stałe. Za tą przewidywalność najważniejszego i radość jaką wnosi do mojego życia. Za to, że mnie czasem wkurza a czasem ja go wkurzam a potem się razem z tego śmiejemy. Za to, że mój tata czuje się dobrze i stara się być pomocny tak jak umie. Za nowe pomysły i świadomość, że tam gdzieś jest zielony świat, który na nas czeka i daje tak wiele odpoczynku i dystansu do zaganianej rzeczywistości.

Brak komentarzy: