9 kwietnia 2008

Środa

Za to, że dziś jest środa. Wdzięczna za sen, który przyszedł wtedy kiedy trzeba. Za słońce, które dziś odprowadzało mnie do pracy. Za kawę z koleżanką. Za uśmiechy i radosną świadomość, że nic mnie nie goni i nie depcze mi po piętach żaden potwór. Za małe sukcesy w postaci spotkania z księgowością oraz zgadzającego się zamknięcia kwartału. Za to, że mówiłam to co myślę bez włączonego auto - cenzora. Za mail od teściowej, który był ciepły i miły. Za uśmiech mojego męża i przytulenie na powitanie. Za ciepło jego rąk. Za to, że jest przy mnie i wierzy we mnie. Za to, że udało mi się dziś przezwyciężyć swój własny strach i zrobić kilka kroków na przód. Za to, że łazienka już działa i nie leje się nam woda po ścianach.

Brak komentarzy: